Olay Age Defying wzmacniająco-ujędrniający krem na noc


Moja mama od wielu lat używa kremów Olay. Bardzo je lubi, ponieważ mają delikatną konsystencję, łatwo się wchłaniają i nie podrażniają skóry. Dlatego też postanowiła wypróbować niebieską serię Olaya. Na pierwszy ogień poszedł krem na noc. Mama od razu go polubiła.


OPAKOWANIE
Plastikowy słoiczek, solidny, wyglądający elegancko, bez problemu można wybrać z niego cały krem.

ZAPACH
Delikatny, ładny, przypomina perfumy. Nie przeszkadzał mamie, a jest wyczulona na różne aromaty kosmetyków i czuje antypatię do zbyt naperfumowanych kremów, mydeł, etc.
DZIAŁANIE 

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Dzięki zawartości witaminy B3, prowitaminy B5 oraz ekstraktu z zielonej herbaty krem ma zmniejszyć widoczność zmarszczek i linii mimicznych oraz wpływać na wygląd skóry podczas snu.

WEDŁUG MOJEJ MAMY
Krem jest delikatny dla mojej wrażliwej skóry.Nie odczuwałam szczypania, pieczenia czy ściągania, raczej ukojenie. Łatwo się wchłania, nie zostawia tłustego filtru. Twarz po nim jest od razu ładniejsza, bardziej miękka i jędrna. Działanie utrzymuje się długo, po nocy wyglądam zdrowo, skóra jest nawilżona a cera zaróżowiona. Nie zauważyłam zmniejszenia widoczności linii mimicznych, ale nie są one u mnie zbyt głębokie.

Krem spełnia więc swoje zadanie-ujędrnia i nawilża.

OCENA -5 (minus za parabeny)

Lubicie kremy Olay?


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Woda brzozowa Isana- efekty po 4 miesiącach

Pianka koloryzująca Elysee : recenzja + porównanie z Venitą

Płukanka Delia Cameleo Fioletowa