Venita Trendy color mousse pianki koloryzujące

Hej!

Pianki Venity to gama 9 odcieni. Formuła kosmetyku jest lekka, przypomina zwykłą piankę do włosów. Ja wybrałam odcienie 41 (fiolet,do grzywki) i 32 (różowy, do reszty włosów).


SPOSÓB UŻYCIA
Opakowanie należy wstrząsnąć. Produkt nakładamy na suche, ewentualnie lekko wilgotne włosy. Aplikator jest precyzyjny, łatwo można wycisnąć żądaną ilość kosmetyku (pod warunkiem, że przyciskamy lekko).
Ja nakładam piankę na pędzel i postępuję tak, jakbym malowała włosy zwykłą farbą. Po nałożeniu zostawiam na co najmniej 30 minut (czyli dłużej niż zaleca producent, ale mam włosy ciemnoblond i zależy mi na mocnym kolorze) po czym spłukuje.


WAŻNE Włosy należy farbować w dołączonych do produktu rękawiczkach, bo inaczej będą problemy z domyciem rąk. Pianka bardzo brudzi,dlatego trzeba zachować ostrożność.

ZAPACH
Każdy kolor ma inny. Ja wolę aromat różowej (jest owocowy), fioletowej mnie drażni
WYDAJNOŚĆ
Produkt wydajny. Różowej używałam pięć razy i nadal jest jej sporo. Fioletowej mam mniej (bo częściej koloruję grzywkę niż resztę włosów), ale jeszcze trochę mi posłuży.



ZALETY
  • łatwa w użyciu,
  • nadaje piękny kolor,
  • trzyma się do 5myć,
  • nie zawiera amoniaku i utleniaczy,
  • nie wysusza włosów,
  • wystarcza na długo,
  • niedroga (ok. 10 zł w Opolu).
 WADY
    • baaaardzo brudzi,
    • słabo dostępna (w Opolu tylko Astory).
OCENA 5

Do tej pory wypróbowałam fiolet i róż, ale mam chęć na pozostałe kolorki, szczególnie na zieleń. Lubicie pianki Venity?

Ps. Venita to nie jedyna pianka koloryzująca którą używałam. Może zainteresuje Cię pianka koloryzująca Elysee- jest świetna.

Komentarze

  1. świetna recenzja ;)
    Zapraszam http://dreeeaameeer.tumblr.com/ http://dreeeaameeer.blogspot.com/ http://instagram.com/littleblackdreess

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja! Nie słyszłam o tym produkcie ;)
    Zapraszam na nowy post!

    Za każdy komentarz się odwdzięczam!

    http://szejkus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego produktu, ale też nie mam ciągotek do farbowania włosów na szalone kolory, bo chyba w moim wieku już trochę nie wypada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie myślałam, że tak bardzo polubię niezwykłe kolory włosów. Aż nie spróbowałam.

      Usuń
  4. To co? zrobiłaś sobie te zielone włosy czy nie?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz! Thanks for comment!

To NIE jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarz z linkiem do innego bloga lub jakieś strony = SPAM.

Comment with link for me is a SPAM and won't be published.

Proszę o kulturę wypowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Pianka koloryzująca Elysee : recenzja + porównanie z Venitą

Woda brzozowa Isana- efekty po 4 miesiącach

Płukanka Delia Cameleo Fioletowa