Szamponetka Owoc Granatu Marion


Witam serdecznie

Dziś pochwalę się włosową rewolucją. Zmieniłam kolor włosów (nie po raz pierwszy i nie ostatni) używając dobrze mi znanej szamponetki Marion. Wybrałam kolor 93: Owoc granatu, z naiwnym przeświadczeniem, iż skoro ma to być granat, włosy będą pięknie czerwone. Wyszło zupełnie inaczej.

Szamponetka Marion owoc granatu


Lubię szamponetki Marion za to, że są delikatne dla skalpu (nigdy mnie nie podrażniły) i łatwo zmywają się ze skóry. Owoc granatu miał dziwną konsystencję: trochę lejącą się, był rzadszy niż inne kolory, które dotychczas próbowałam (kosmetyk nie był przeterminowany), przez co niezbyt przyjemnie się nakładał, trzeba było uważać bardziej niż zwykle.



Tuż po nałożeniu zobaczyłam, że to nie będzie kolor, jakiego szukałam. Produkt z ładnej, żywej czerwieni zmienił się w... marchewkę! O wiele bardziej adekwatną nazwą dla tego koloru będzie: prawdziwa marchewka. Nie zmyłam szanmponetki tylko dlatego, że miałam dosyć mojej ciemnej czerwieni, siedzącej na włosach od grudnia. Pomyślałam, że rudy wcale nie jest taki zły, zresztą ładnie mi w tym kolorze.

Po 45 minutach zmyłam głowę. Kolor wyszedł piękny, z refleksami, ty
le że nie taki, o jakim marzyłam. Najpierw był ciemniejszy (jak to nazwała mama: gotycki rudy):




A teraz to już rudość in se:


I fokus na końcówki (staram się, były zdrowe)



Mogę polecić każdej kobiecie lubiącej różne odcienie rudego i mocny kolor za niewielkie pieniądze. Ja aż tak bardzo nie narzekam, chociaż nie planowałam akurat takiej zmiany (tak w ogóle nie planowałam powrotu do takich kolorów) . Na szczęście moi znajomi twierdzą, że owoc granatu naprawdę do mnie pasuje, więc jestem zadowolona, że się nie oszpeciłam (no chyba, iż mówią tak tylko przez grzeczność, ale w to nie chcę wnikać).

Używałaś tego odcienia Marion? Lubisz rudości?

Komentarze

  1. Ja nie farbuje włosów,ale miałam szamponetkę jakąś brązową i była fajna;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten gotycki rudy :) też Tobie pasuje. W czerwonych wyglądałaś tak energetyzująco a w tych raczej spokojnie i tajemniczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy kolor z tego wyszedł, też kiedyś nosiłam różne odcienie czerwieni na głowie, to były świetne czasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Excellent hair color. March perfectly with your skin.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam właśnie tą szamponetkę .. chcę ja na końcówki :D Myślę ,że wyjdzie ładny kolor po tych 45 min :) I PS ładnie ci w tych "marchewkowych" włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wyszły prawie tak samo jak ci :< Tylko że takie bardziej nie widoczne :(

      Usuń
    2. Jak spierzesz kolor po kilku myciach może będziesz mieć podobny.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz! Thanks for comment!

To NIE jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarz z linkiem do innego bloga lub jakieś strony = SPAM.

Comment with link for me is a SPAM and won't be published.

Proszę o kulturę wypowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Woda brzozowa Isana- efekty po 4 miesiącach

Pianka koloryzująca Elysee : recenzja + porównanie z Venitą

Płukanka Delia Cameleo Fioletowa