Wyznania cukrzycowej rybki

"Moja historia prawdopodobnie nie będzie dla Ciebie zbyt ciekawa. Jestem w końcu tylko zwykłą, szarą rybką, która przez ponad 60 lat pływała w Oceanie. Teraz moim domem jest akwarium o wymiarach 10x12x9x12 jednostek insuliny. Bez tego więzienia umrę, choć życie w nim nie należy do najłatwiejszych ani najprzyjemniejszych. Każdy, kto miał atak cukrzycy wie, o czym mówię.Ten, kto tego nie doświadczył, powinien dziękować losowi."

Oto historia kobiety, która się nie poddała.




10 kwietnia


Nasza tragedia rozpoczęła się właściwie dużo wcześniej, lecz to właśnie ta data jest swoistym punktem kulminacyjnym. Gdy karetka zabierała moją Mamę,ona ledwo żyła.  Badania laboratoryjne dały wynik 1310 jednostek cukru we krwi. Mama dwa tygodnie leżała w śpiączce, omal nie straciła wzroku. Najgorsze było przyjęcie do wiadomości, że Ona zostanie z nią na zawsze. Cukrzycy nie da się wyleczyć, jest jak złe licho siedzące w kącie pokoju i czekające na sposobność, by wbić w Ciebie kły. Od niej nie uciekniesz.

Możesz jednak sprawić, by jej pazury trochę się stępiły.

Od ataku do ataku


Tak najkrócej można opisać życie kobiety z cukrzycą. Wczoraj dopadła ją nagle, gdy  byłyśmy na spacerze. Słabość, uczucie, że świat ucieka Ci spod nóg i zostaje tylko pustka. Na szczęście wiemy, co robić w takich sytuacjach.

W pewnym sensie choruję razem z Mamą, razem z nią jestem na diecie cukrzycowej, regularnie sprawdzam jej pomiary cukru i ciśnienia, rzucam wszystko, gdy ona ma atak. Nie uważam, że robię coś wyjątkowego, gdy zdarza mi się rezygnować z zajęć na uniwersytecie, bo mama źle się czuje. Jestem jej to winna. Cukrzyca stałą się ważnym tematem naszych rozmów, przez nią nauczyłam się robić zastrzyki, używać glukometru, posługiwać się indeksem glikemicznym.

Cukrzyca to surowa nauczycielka.

Żyj! 



Ale moja Mama nie podda się tak łatwo. Farbuje włosy, nosi piękne paznokcie, ubiera się jak dama. Robi tak, ponieważ uważa, że nie wolno jej się poddać, Zodiakalne skorpiony walczą do końca, są odważne i silne. W końcu to tylko cukrzyca, a życie jest takie piękne. Póki ma się szansę, należy się cieszyć;

"Trzeba żyć, życie wyżyć aż do końca
słabymi palcy złapać promień słońca"


Komentarze

  1. Cześć ;)
    Widzę zmiany na blogu!
    Moja babcia zmagała się pół życia z tą chorobą. Jest ciężko, ale można z tym żyć ;) Najgorzej właśnie jak wysiądzie psychika :(
    Jeśli masz ochotę, to można wygrać u mnie woski YC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zmieniłam nagłówek bloga.
      Najważniejsza jest siła walki, motywacja.

      Usuń
  2. Pieknie to opisalas, Natalio. Bardzo sie wzruszylam czytajac Twoj post. To cudowne, co robisz, pomagasz swojej mamie i jestes przy niej, gdy Cie potrzebuje. Tez tak uwazam, ze zycie trzeba przezyc jak najlepiej sie da i wyzyc je az do konca i choc slabymi palcami, ale lapac kazdy promien slonca...ja tez probuje, choc moje rece nie sa zawsze tak sprawne, jak dawniej, szczegolnie prawa reka, nie moge zacisnac calkowicie dloni. Dlatego dobrze rozumie Twoja mame, co czuje, kiedy czlowiek dowiaduje sie o chorobie...bo ja tez od 3 lat choruje na reumatoidalne zapalenie stawow i raz w tygodniu tez musze sobie robic zastrzyk i chyba tak juz do konca mojego zycia...inaczej przestane chodzic i ruszac rekoma i pisac posty...

    Pozdrawiam Cie serdecznie i Twoja mame, przekaz jej, ze nie jest sama:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest nam lekko, ale dajemy sobie radę. Pomagam mamie, bo przecież jesteśmy tylko we dwie, jestem za nią odpowiedzialna.
      Bardzo współczuję Pani choroby, życzę dużo zdrowia.

      Usuń
  3. Nie można się poddawać ! :) Trzeba sobie sprawiać przyjemności nawet te małe by nie myśleć o chorobie. Trzeba mimo wszystko starać się myśleć pozytywnie :):* Dużo dużo siły życzę :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz! Thanks for comment!

To NIE jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarz z linkiem do innego bloga lub jakieś strony = SPAM.

Comment with link for me is a SPAM and won't be published.

Proszę o kulturę wypowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Woda brzozowa Isana- efekty po 4 miesiącach

Pianka koloryzująca Elysee : recenzja + porównanie z Venitą

Płukanka Delia Cameleo Fioletowa