NJH cz.2- Busuu

Dziś zapraszam na drugą część cyklu Nauka Języka Hiszpańskiego. Dziś przedstawię Tobie opinię na temat popularnej strony do nauki języków, busuu.com. Co o niej sądzę? Czy jest lepsza niż Duolingo? Czy jest bezpłatna? Zapraszam do dalszej części postu.



Co podoba mi się na busuu?



Przede wszystkim to, iż kurs ma różne stopnie zaawansowania:

Oraz to, iż daje możliwość poznania innych ludzi, zarówno tych, którzy mówią w języku, którego się uczysz, jak i tego, którym się posługujesz.

(do tego zdjęcia wrócę w dalszej części wywodu).

Wspaniałą sprawą jest to, iż możesz poprawić ćwiczenie pisemne napisane w Twoim rodzimym języku. W ten sposób pomożesz komuś i być może nawiążesz ciekawą znajomość. Połączenie social media z kursem językowym jest jak najbardziej na czasie, widać, że twórcy znają trendy w nauczaniu i potrafią odpowiedzieć na potrzeby użytkowników.

Kiedy Twoja sugestia okaże się pomocna, zobaczysz taki komunikat:

Nie mów mi, że nie lubisz łapek w górę, bo nie uwierzę. To trochę podbudowuje ego.

Kurs ma budowę podobną po podręcznika: są lekcje, podczas których poznajemy słownictwo, gramatykę, mamy okazje pisać.

Zadania

Na busuu możemy ćwiczyć wszystkie umiejętności: czytanie, pisanie, słuchanie i mówienie, jednakże niektóre z pewnymi ograniczeniami. Oto przykłady zadań, które zrobiłam:

Niestety ZADAŃ DO KAŻDEJ LEKCJI JEST MAŁO. 

O ile na Duolingo do jednego zagadnienia jest po kilkanaście różnych zadań, o tyle tutaj ta liczba nie jest aż tak imponująca. Kiedy jestem na  Duolingo i poznaję słownictwo dotyczące np. jedzenia, czasami jestem po prostu zmęczona, ale czuję, że po rozwiązaniu kilkudziesięciu zadań dziennie coś umiem, takie rzeczy jak wzorzec odmiany czasownika "comer" wchodzi do głowy sam, bez wysiłku.


Za darmo?


Nie.  Busuu nie jest stroną całkowicie darmową. Zobacz przykład blokady, jaką mam jako darmowy użytkownik:

 Oto, co jest za darmo na busuu.com

GRAMATYKA NIE JEST W OPCJI BEZPŁATNEJ, A POMIMO TO BEZPŁATNIE MOŻEMY ĆWICZYĆ PISANIE!

Czy tylko dla mnie to lekka paranoja?! Jak mam nauczyć się języka na stronie językowej, skoro nie mam dostępu nawet do reguł gramatycznych?

Prosty przykład: w języku hiszpańskim istnieją dwa słowa odpowiadające naszemu czasownikowi być: "ser" oraz "estar". Ich zakres użycia jest diametralnie różny. Jak, ucząc się języka jako początkująca, mam wiedzieć, dlaczego mówi się "Yo soy buena mujer" a nie "Yo estoy buena mujer"? Oczywiście, mam hiszpańskojęzycznego partnera, który wyjaśni mi dlaczego używamy tego a nie innego czasownika.

(Tak na marginesie: Mario, muchas gracias por su ayuda, mi amor.)

Ale nie każdy musi od razu podrywać Latynosa by uczył go hiszpańskiego, to nie jest jednak standardowy sposób nauki (ja tam nie narzekam na fakt posiadania własnego nauczyciela, z tym że Mario po pierwsze potrafi wyjaśnić zagadnienia gramatyczne, po drugie ma cierpliwość).

Po tej dygresji dotyczącej mojego życia prywatnego (czego szanująca się blogerka czynić nie powinnam, ale me vale madre) zmierzam do meritum: na Duolingo jakoś zagadnienia gramatyczne i nagrania głosowe są ZA DARMO.

Krótko i jasno. A że po angielsku? Ja znam angielski bardzo dobrze (co tydzień mam ok 20 godzin praktyki dzięki rozmowom z ukochanym), więc przeczytanie paru zdań w tym języku trudne nie jest.

Oczywiście, mogę wykupić pakiet premium i mieć wszystko. Zobaczmy, jakie mają ceny:

Mam możliwość zniżki 35%. Jednak z niej nie skorzystam.

Dlaczego nie wykupię dostępu premium?

Głównym powodem nie jest to, że nie nie mam pieniędzy czy coś w tym rodzaju. Głównym powodem jest na przykład to:


 CO TO ZA KURS JĘZYKOWY GDZIE WYSTĘPUJĄ TAKIEGO RODZAJU BŁĘDY?

Od kursu oczekuję tego, by był perfekcyjny. Ten nie jest. Nie mówię tego jako polonistka, Polka, osoba kochająca swój ojczysty język. Mówię jako klientka. Tak samo, jak nie zapłaciłabym za poradę niedouczonemu prawnikowi, tak samo NIE ZAPŁACĘ ZA KURS, W KTÓRYM WYSTĘPUJĄ TAK KURIOZALNE BŁĘDY, PONIEWAŻ NIE MAM  PEWNOŚCI, ŻE TEN KURS JEST MERYTORYCZNIE DOBRY.

Pominę milczeniem fakt konieczności płacenia za dostęp do powtórek (na Duolingo regularnie, co 2, 3 dni program zachęca do powtórzenia materiału) i to, że funkcje premium, które miałam okazje wypróbować nie oszałamiają, są raczej przeciętne.

Ocena: 3+

Pozostaję przy opcji "członek bezpłatny" (czy tylko ja mam dziwne skojarzenia związane z tym określeniem?) .

Twoje zdanie o busuu?

Komentarze

  1. Szkoda, że popełnili taką gafę - zniechęcą do siebie potencjalnych klientów na pewno :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz! Thanks for comment!

To NIE jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarz z linkiem do innego bloga lub jakieś strony = SPAM.

Comment with link for me is a SPAM and won't be published.

Proszę o kulturę wypowiedzi.

Popularne posty z tego bloga

Pianka koloryzująca Elysee : recenzja + porównanie z Venitą

Woda brzozowa Isana- efekty po 4 miesiącach

Płukanka Delia Cameleo Fioletowa