comment

comment

Popularne posty

piątek, 3 lutego 2017

Nie jestem leniwa

Rok 2013. Studentka Natalia ma do załatwienia wiele spraw. Czasami ma zajęcia od 8 do 20 z małą przerwą na obiad. W przerwach pomiędzy zajęciami chodzi do biblioteki, czyta artykuły i lektury, robi notatki, pomaga z zakupami. Śpi niedużo, ale czuje się dobrze.

Rok 2017. "Znowu za dużo śpisz" . "Co będziesz robić w nocy?". "Znowu spałaś w dzień?".
Prawie nie ma dnia, bym nie spała chociaż godzinę, a czasem znacznie więcej. Raz przespałam łącznie 11 godzin (9 w nocy i 2 w dzień).

Dlatego czasem mówią o mnie leń.

 źródło: https://onemarket.pl/lozko-sosnowe-visby-sandemo-high?utm_source=homebook&utm_medium=cpc&utm_campaign=homebook&utm_term=[hb_id:5321b993-1aea-4bdd-887e-510a548bedcf]

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Życie na wózku

Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak to jest jeździć na wózku inwalidzkim, zapraszam na post.


Przed wózkiem


Ostatnie co pamiętam przed tym, jak przestałam chodzić, to ból. Bolało całe ciało: ramiona, stopy, szyja. Opuchnięte ręce ledwo trzymały kawałek chleba, opuchnięte stopy nie mieściły się do butów. Słabość ciała, które nie potrafiło się podnieść. Walka o to by wstać i zrobić krok, łzy w oczach za każdym razem gdy próbowałam chodzić. Drżenie mięśni, wrażenie, że zaraz się rozpadnę. Brak apetytu i brak snu, bo budziłam się w nocy kilkanaście razy. Dwie przespane godziny były jak wieczność.

Przetrwałam to. Przetrwałam smutek gdy musiałam ściąć długie włosy, bo nie dawałam rady podnieść rękę by je uczesać. Patrzyłam na leżące na podłodze kosmyki i przemknęło mi przez myśl, że to może ostatni raz gdy miałam długie włosy, bo kolejny nie będzie mi dany.

Ograniczenia


Dla osoby chodzącej na własnych nogach trudno czasem zrozumieć, jak wielkim wyzwaniem jest życie na wózku, gdy zakres rzeczy w zasięgu twojej ręki jest ograniczony. Jak trudno jest nieraz np. wymyć włosy czy zęby, dosięgnąć do kranu. Jak trudno pogodzić się np. z tym, że pewne pomieszczenie nie jest dla ciebie, bo wózek się nie zmieści. Albo świadomość, że np. w bibliotece nie ma windy, więc nie skorzystasz.

Albo komentarze typu : "zagracasz wózkiem przejście". Jakbym robiła to specjalnie bo sprawia mi to radość. "Znowu walisz w ścianę". Kiedy masz tylko dwa cm luzu w drzwiach, trudno jest wjechać bez obijania się o framugę, ale kogo to obchodzi. Lepiej uznać, że to złośliwość z mojej strony.

Siła


Jeżeli nogi zawiodły, potrzeba silnych rąk, by przenosić z jednego miejsca na drugie. Mam już spore muskuły, ćwiczę codziennie po ok. godzinie. Jazda na wózku to nie jest łatwa i lekka sprawa.

Trzeba mieć też siłę psychiczną, by odciąć się od złych myśli. By nie płakać widząc swoje stare zdjęcia, zdjęcia nastolatki która lubiła tańczyć, biegać, śmiać się beztrosko. Dziewczyny, która wbiegała po schodach bez zadyszki.

I to czasami jest trudniejsze niż ból fizyczny. Uśmiech do lustra, stwierdzenie: wszystko będzie dobrze. Nic już, kurwa, nie będzie dobrze. Najważniejsze by nie było gorzej.

Co dalej?


Mam 25 lat, orzeczony umiarkowany stopień niepełnosprawności. Cholernie trudno mi jest myśleć o sobie jak o niepełnosprawnej, gdy rok temu chodziłam. Wiem, że miałam szczęście, bo żyję. Ale po prostu, najzwyczajniej w świecie jest mi ciężko.

czwartek, 29 grudnia 2016

my super style

Jak wiecie, bardzo lubię gry o modzie. Od ponad roku gram na Arenie Mody, od 22.12 w My super style. Co to za gra? Czy jest warta uwagi? Przeczytaj!